Wprowadzenie
W życiu gospodarczym waluta posiada wartość tylko wtedy, gdy istnieje zaufanie do jej zabezpieczenia. Historycznie było nim złoto; w nowoczesności – instytucjonalna wiarygodność emitenta. W życiu politycznym zachodzi zjawisko analogiczne: materiały kampanijne – zwłaszcza ulotki wyborcze – mają wartość symboliczną tylko wtedy, gdy są podparte rzeczywistą wiarygodnością kandydata.
W Brazylii funkcjonuje specyficzna forma takiej ulotki, znana jako santinho wyborcze – niewielki kartonik z wizerunkiem, numerem i hasłem kandydata, masowo rozdawany w przestrzeni publicznej. Moje analizy wynikają z doświadczeń brazylijskich, porównanych z obserwacjami moich przyjaciół z Polski.
Bez zabezpieczenia waluta traci wartość.
Bez wiarygodności propaganda staje się symbolicznym oszustwem.
Ulotkę wyborczą – zarówno polską, jak i brazylijskie santinho – można zatem rozumieć jako walutę polityczną, której wartość zależy całkowicie od moralnej, historycznej i egzystencjalnej substancji tego, kto ją emituje.
1. Ulotka wyborcza jako narzędzie symbolicznej wymiany
Ulotka wyborcza nie jest jedynie materiałem informacyjnym. Pełni ona funkcję:
symbolu tożsamości
skondensowanej obietnicy
znaku zobowiązania
środka wymiany między kandydatem a wyborcą
Wręczając ulotkę – w Polsce lub brazylijskie santinho – kandydat oferuje wyborcy reprezentację samego siebie. Wyborca, przyjmując ją, udziela uwagi, oczekiwania i, potencjalnie, głosu.
Tak jak waluta reprezentuje wartość ekonomiczną, tak ulotka reprezentuje wartość polityczną.
2. Zabezpieczenie: kim kandydat jest, a nie co mówi
W ekonomii wartość waluty nie zależy od papieru, tuszu ani designu, lecz od zaufania do emitenta. W polityce jest tak samo: wartość ulotki nie tkwi w haśle, estetyce czy retoryce, lecz w rzeczywistej tożsamości kandydata.
Prawdziwe polityczne zabezpieczenie tworzą:
-
spójna historia publiczna
-
weryfikowalna postawa moralna
-
wierność zasadom
-
zakorzenienie kulturowe i cywilizacyjne
-
zgodność między słowami a czynami
W Brazylii często spotyka się santinhos bogate w slogany, lecz ubogie w realną substancję. W Polsce natomiast – jak zauważają moi rozmówcy – większą wagę przywiązuje się do życiorysu, przynależności ideowej i wiarygodności osobistej.
Gdy kandydat ucieleśnia to, co komunikuje, ulotka ma realną wartość. Gdy jedynie symuluje – staje się walutą fiducjarną bez pokrycia.
3. Symboliczna inflacja i dewaluacja słowa politycznego
Tam, gdzie propaganda służy do fabrykowania sztucznych tożsamości, zachodzi proces podobny do inflacji:
-
mnożą się obietnice
-
zanika substancja
-
słowo polityczne traci wartość
-
zaufanie publiczne ulega erozji
W Brazylii masowe rozpowszechnianie santinhos bez realnego zabezpieczenia doprowadziło do głębokiej nieufności wobec kampanii wyborczych. W Polsce – mimo obecności marketingu politycznego – wciąż silniej działa pamięć historyczna, co ogranicza skalę tej symbolicznej inflacji.
Waluta krąży, lecz nie kupuje już zaufania.
4. Wiarygodność jako kapitał polityczny
Wiarygodność jest prawdziwym kapitałem politycznym. Bez niej:
-
nie ma autorytetu
-
nie ma legitymizacji
-
nie ma zaufania
-
nie ma wartości symbolicznej
Kandydat może wydrukować miliony ulotek – lub santinhos – lecz bez zabezpieczenia pozostaną one jedynie papierem.
Polityka, podobnie jak ekonomia, wymaga obiektywnych fundamentów zaufania.
5. Kontrast kulturowy: forma bez substancji vs. forma z substancją
W kulturach politycznych naznaczonych:
-
relatywizmem
-
nadmiarem marketingu
-
pragmatyzmem wyborczym
-
oderwaniem moralnym
propaganda staje się symulacją.
W Brazylii santinho często funkcjonuje jako czysto wizualny artefakt marketingowy. W Polsce natomiast, dzięki silniejszej roli tradycji, pamięci narodowej i religii, propaganda częściej pełni funkcję wyrazu realnej tożsamości politycznej.
Forma ma wartość tylko wtedy, gdy odzwierciedla substancję.
6. Chrystocentryczny wymiar zabezpieczenia
Z perspektywy chrześcijańskiej wiarygodność nie jest jedynie reputacją publiczną. Jest owocem:
-
spójności między wiarą a działaniem
-
podporządkowania się prawdzie
-
wierności porządkowi moralnemu
-
odpowiedzialności wobec Boga
W krajach o silnym dziedzictwie katolickim – jak Polska i Brazylia – instrumentalizacja religii w kampaniach wyborczych prowadzi do symbolicznego fałszerstwa.
Chrystus nie legitymizuje pozoru, lecz prawdę.
Nie potwierdza obrazu, lecz substancję.
Dlatego propaganda chrystocentryczna ma wartość tylko wtedy, gdy wypływa z autentycznego życia chrześcijańskiego.
Zakończenie
Ulotka wyborcza – podobnie jak brazylijskie santinho – jest walutą polityczną.
Wiarygodność jest jej zabezpieczeniem.
Zaufanie jest jej wartością.
Tam, gdzie istnieje zabezpieczenie, istnieje autorytet.
Tam, gdzie go nie ma – pozostaje tylko zadrukowany papier.
Kryzys reprezentacji politycznej nie jest wyłącznie instytucjonalny; jest także symboliczny. A każda kryzys symboliczny zaczyna się wtedy, gdy forma oddziela się od substancji.
Nenhum comentário:
Postar um comentário