W dziedzinie prawa administracyjnego powszechnie uznaje się, że rządzący, wykonując władzę dyskrecjonalną, może uchylać akty administracyjne z powodów celowości i wygody. Ta możliwość, choć legalna, nie jest absolutna: podlega ona ograniczeniom wynikającym z zasady moralności, ciągłości służby publicznej, poszanowania prawdziwego interesu publicznego — a głębiej — dobra obiektywnego, które wykracza poza ideologiczne kaprysy i zakorzenia się w naturalnym porządku rzeczy, jak uznaje tradycja chrześcijańska¹.
Dla zilustrowania weźmy niedawny przypadek rządu Luli, który po powrocie do prezydentury dokonał systematycznego uchylenia niemal wszystkich działań administracyjnych swojego poprzednika, Jaira Bolsonaro. Niezależnie od sympatii czy preferencji politycznych, trzeba uznać, że dobre i skuteczne środki zostały zlikwidowane nie z powodu udowodnionej nieskuteczności, lecz jedynie dlatego, że były spuścizną poprzedniego rządu.
Taka praktyka nie tylko narusza ducha administracji publicznej, lecz także wypacza cel sądu celowości i wygody, przekształcając go w narzędzie ideologicznego odwetu. Rządzący, który działa przeciwko dobrym osiągnięciom poprzednika z czystej przekory, nie służy dobru wspólnemu, lecz realizuje własny projekt władzy. To narusza samą godność urzędu, który piastuje, ponieważ prawowita władza to taka, która doskonali wolność wielu, a nie niszczy dobroczynne osiągnięcia tylko po to, by wymazać pamięć innych².
Z perspektywy chrześcijańskiej teologii politycznej taki sposób sprawowania władzy jest jeszcze poważniejszy. Każda prawdziwa władza powinna być sprawowana w zasługach Chrystusa, który jest Prawdą, Drogą i Życiem (J 14,6). Oznacza to, że ostateczne kryterium celowości i wygody nie może opierać się na ideologicznych namiętnościach ani narracjach władzy, ale powinno dążyć do dobra obiektywnego, które obejmuje sprawiedliwość, prawdę, ciągłość dobra publicznego i udział obywateli³.
W tym sensie proponujemy praktyczną refleksję: akty o dużym wpływie społecznym, zwłaszcza te, które dotyczą uznanych za skuteczne polityk publicznych, powinny być poprzedzone konsultacjami społecznymi poprzez plebiscyty, jak przewiduje sama Konstytucja Federalna z 1988 roku (art. 14)⁴. Zastosowanie mechanizmów demokracji bezpośredniej, niestety rzadko wykorzystywanych, mogłoby skorygować wypaczenia demokracji formalnie reprezentatywnej, lecz duchowo skażonej walką o władzę za wszelką cenę.
Logiki zmiany władzy nie można mylić z logiką systematycznego niszczenia wszystkiego, co zrobił poprzednik. Dobro nie ma barw partyjnych. Dobro jest dobrem samo w sobie. Gdy władza publiczna niszczy dobro z powodów ideologicznych, przestaje być służbą, a staje się tyranią zakamuflowaną w legalności⁵.
Dlatego nie wystarczy, aby coś było legalne, by było również prawomocne. Jeśli sądy celowości i wygody opierają się na czymś poza prawdą — a zatem poza zasługami Chrystusa — takie akty powinny być moralnie uznane za nieważne, nawet jeśli zachowują pozory prawnej ważności⁶.
Brazylia musi odzyskać świadomość, że rządzenie to służba, a nie zemsta, i że prawdziwa wolność nie może być budowana na zaplanowanym zapomnieniu dobra, lecz na jego kontynuacji i udoskonaleniu, z bezpośrednim udziałem narodu w decyzjach, które go dotyczą.
Przypisy i bibliografia
-
Maria Sylvia Zanella Di Pietro. Direito Administrativo. 35. wyd. São Paulo: Atlas, 2022. Zobacz rozdział o uchylaniu aktów administracyjnych dyskrecjonalnych.
-
Hely Lopes Meirelles. Direito Administrativo Brasileiro. 48. wyd. São Paulo: Malheiros, 2023. Zobacz zasady ciągłości i moralności administracyjnej.
-
Papież Leon XIII. Rerum Novarum (1891), zwłaszcza fragmenty o moralnej roli władzy cywilnej. Zob. też: Joseph Ratzinger (Benedykt XVI). Wolność i prawda w Kościół, ekumenizm i polityka, São Paulo: Paulinas, 2005.
-
Konstytucja Federacyjnej Republiki Brazylii z 1988 r., art. 14: „Suwerenność ludu będzie wykonywana poprzez powszechne głosowanie i bezpośrednie i tajne głosowanie, o równej wartości dla wszystkich, oraz, zgodnie z prawem, poprzez: I – plebiscyt; II – referendum; III – inicjatywę ludową.”
-
Jacques Maritain. Człowiek i państwo. São Paulo: Paulus, 2003. Zwłaszcza rozdziały o dobru wspólnym i degradacji władzy.
-
Święty Tomasz z Akwinu. Suma Teologiczna, I-II, q. 96, a. 4: „Prawo ludzkie, które odbiega od naturalnego rozumu, jest prawem niesprawiedliwym i nie ma mocy zobowiązującej w sumieniu.” Zob. też: Olavo de Carvalho. Ogród udręk. 2. wyd. Rio de Janeiro: Record, 2015.
Nenhum comentário:
Postar um comentário