1) Według profesora Olavo de Carvalho pisarz jest nauczycielem całego narodu, w wyjątkowej roli.
2) Kiedy ten pisarz bierze kilka krajów za ten sam dom w Chrystusie, do tego stopnia, że jest nauczycielem kilku całych narodów na zasadzie uniwersalnej, staje się tłumaczem.
3) A żeby nie zdradzić i nie zachować tego, co wygodne i oderwane od prawdy, musi przyoblec się w Chrystusa – w ten sposób jest w stanie służyć Chrystusowi w odległych krainach, aż do uświęcenia się przez naukę i pracę pióro, którym pisze.
Jose Octavio Dettmanna
Rio de Janeiro, 22 lutego 2024 r. (data pierwotnego wpisu).
quinta-feira, 22 de fevereiro de 2024
O pisarzu jako o nauczycielu całego narodu i o tłumaczu jako o nauczycielu kilku całych narodów pod rządami Chrystusa
Do escritor como professor de uma nação inteira e do tradutor como professor de várias nações inteiras sob Cristo
2) Quando este escritor toma vários países como um mesmo lar em Cristo, a ponto de ser professor de várias nações inteiras, a título universal, ele se torna tradutor.
3) E para não trair e não conservar o que é conveniente e dissociado da verdade, ele deve se revestir de Cristo - é dessa forma que ele capaz de servir a Cristo em terras distantes, a ponto de se santificar através do estudo e do trabalho da pena em que escreve.
José Octavio Dettmann
Rio de Janeiro, 22 de fevereiro de 2024 (data da postagem original).
Prawdziwy powód, dla którego tak dużo mówię o wspólnotach, objawia się w przeciwieństwie do tych, które wyobraża sobie człowiek, jako zwierzę, które kłamie
1) Kiedy mówię o prawdziwym Państwie Izrael, Łacińskim Królestwie Jerozolimy, mówię o wspólnocie objawionej ze względu na drażliwe zadanie wyzwolenia Ziemi Świętej od muzułmanów.
2) Społeczność ta ujawniła się po Pierwszej Krucjacie – tak zwanej krucjacie biednych, kiedy to najskromniejsi ludzie w chrześcijaństwie podjęli inicjatywę wyzwolenia Ziemi Świętej od muzułmanów, co skończyło się masakrą. Chociaż trwało to krótko, spodobało się to naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi do tego stopnia, że przekształciło to Królestwo Łacińskie w rodzące się Królestwo Portugalii, do tego stopnia, że ujawniło jeszcze większą wspólnotę w skali globalnej. Dlatego Portugalia jest prawdziwym Państwem Izrael w przemienionej formie.
3.1) Portugalia była tak wierna służbie Chrystusowi w odległych krajach, że pewnego razu rozważano przeniesienie Stolicy Apostolskiej do Lizbony, od chwili, w której D. João V otrzymał tytuł Jego Najjaśniejszej Mości Jego Świętość, Papież. Lizbona, podobnie jak Rzym, została założona na siedmiu wzgórzach – rzeźba geograficzna jest bardzo podobna do tej wiecznego miasta. Uważa się, że Pałac Mafra musiał zostać zbudowany, aby pomieścić biskupów z całego świata - innymi słowy, miał być Pałacem Apostolskim.
3.2) Ze względu na misję otrzymaną w Ourique, temat translatio inperii był stale poruszany w Historii, ponieważ to ona wyznacza sens istnienia tego kraju, aby można go było przyjąć jako dom w Chrystusie. Portugalia mogłaby w pewnym momencie stać się swego rodzaju Trzecim Rzymem – choć zaprzecza się nam, że znamy koniec czasów, pojawiały się już proroctwa dotyczące nieciekawych losów Wiecznego Miasta, jak na przykład proroctwo La Salette (poprawne jeśli się mylę).
3.3) Pojawienie się Trzeciego Rzymu przesunęłoby całą oś wiedzy w stronę tej, która wywodzi się z Ourique, do punktu, w którym nowe znane prawdy wynikające z misji służenia Chrystusowi stałyby się prawdami przestrzeganymi. Wiele krajów odważyło się siłami ludzkimi zostać Trzecim Rzymem, ale bardziej prawdopodobne jest, że Portugalia nim zostanie, jeśli coś stanie się z Rzymem.
4.1) Nie ma sensu, aby Brazylia broniła obecnego państwa Izrael, tej wspólnoty wymyślonej i sztucznie stworzonej przez masonerię i Stalina – miałoby to sens tylko w kulturze, w której cały naród zaprzecza swemu chrześcijańskiemu dziedzictwu w Ourique, pod zarzutem, że była to kolonia Portugalii do tego stopnia, że spowodowała alienację. A kraj ten pogrążył się tak głęboko w alienacji, że założył stolicę na odludziu z zamiarem bycia Trzecim Rzymem. To Brasília, za rządów masońskiego Juscelino Kubitscheka.
4.2) Oto historia Brazylii jako mentalnego programowania narodu w celu współpracy z nikczemnymi planami tej grupy, ponieważ Brazylia z 1822 roku to coś więcej niż wyimaginowana społeczność – została zaprojektowana jako imperium imperiów w świata, w służbie człowieka jako zwierzęcia, które kłamie i ma głupią ambicję bycia Bogiem, do tego stopnia, że naśladuje przykład faraona starożytnego Egiptu.
4.3) Jest to laboratorium eksperymentalne wykorzystywane przy tworzeniu Nowego Porządku Świata - jest zatem rodzajem antycywilizacji. Moim obowiązkiem jest to potępić, gdyż część imperium, które Chrystus chciał dla siebie założyć, została porwana, aby zostać wykorzystana przeciwko Niemu, aby stać się imperium Antychrysta. I w tym celu wprowadzono wszelkiego rodzaju wolności służące pustym celom, oparte na etyce protestanckiej i duchu kapitalizmu, aby zmylić ludzi w poszukiwaniu prawdy.
4.4.1) Kiedy Brazylia zrywa z Portugalią, zaczyna dopasowywać się do tej fałszywej całości, która wywodzi się z masonerii. I zaczyna wspierać każdy rodzaj społeczności, jaki można sobie wyobrazić, aż do zainstalowania w nich ambasady. Współczesne państwo Izrael to wspólnota wymyślona przez syjonistycznych masonów i Stalina, narzucona na Bliskim Wschodzie przy wsparciu ONZ i przy pomocy innego tyrana, Getúlio Vargasa.
4.4.2) Współczesny Izrael, Włochy i Grecja nie mają nic wspólnego z Rzymem, Atenami i Jerozolimą. Wierzę, że powstały, aby obalić dziedzictwo cywilizacyjne, którego są bezpośrednimi spadkobiercami. Kraje te zostały stworzone, aby zburzyć te filary, na których opiera się cała cywilizacja chrześcijańska, jak słusznie zauważył Gramsci. Są to zatem wspólnoty pomyślane jako mające spełniać ten cel – jest to neopogaństwo o celach operacyjnych, służące interesom masonerii, która pragnie religii globalnej.
4.4.3) Wspólnoty te zaprzeczają polityce jako kontynuacji trójcy, ponieważ te trzy kraje narodziły się z palcem masonerii. Tworzą trójkąt skalenowy. Jak dotąd nie widziałem nikogo, kto studiowałby historię tych trzech krajów w porównaniu z klasycznym dziedzictwem.
Jose Octavio Dettmanna
Rio de Janeiro, 9 maja 2020 r. (data pierwotnego wpisu).
Uwagi o Łacińskim Królestwie Jerozolimskim, prawdziwym Państwie Izrael
![]()
1) Podczas wypraw krzyżowych Templariusze utworzyli sieć depozytów, w których pielgrzymi mogli bezpiecznie zdeponować swoje rzeczy i kontynuować pielgrzymkę w kierunku Ziemi Świętej. Jeżeli te dobra były wyrażone w pieniądzu, to były one wzajemnie zamienne do tego stopnia, że zabezpieczenie wystawione w depozycie w Rzymie było w pełni akceptowane w depozycie w Jerozolimie, kontrolowanym wówczas przez Łacińskie Królestwo Jerozolimy, prawdziwe państwo Izrael.
2) Z biegiem czasu zaobserwowano, że część pielgrzymów faktycznie ratowała swój dobytek po podróży. Rezultat: Templariusze stali się administratorami całego tego bogactwa na rzecz chrześcijaństwa i musieli je wykorzystać w celu rozwoju dobra wspólnego, do tego stopnia, że płacili odsetki tym, którzy powierzyli swój majątek tym świętym obrońcom, ponieważ Władza doskonali wolność.
3) W związku z tym zastosowaniem bogactwa pożyczali muzułmanom pieniądze w formie lichwy (ponieważ można to stosować w przypadku tych, którzy nie są braćmi Chrystusa), osiągając w ten sposób większe bogactwo. Ponieważ niewielka część pielgrzymów przybyła, aby odebrać zdeponowane pieniądze, byli oni, według Roberto Santosa, odpowiedzialni za system rezerwy cząstkowej, mimo że formuła jest rzymska, jak mówiłem w poprzednim artykule na podstawie artykułu Arthura Rizzi.
4) W miastach administrowanych przez templariuszy gildie posiadały fundusze na pomoc potrzebującym swojej własnej klasy. Z biegiem czasu zaczęto pożyczać pieniądze osobom z innych klas – sprzyjało to integracji międzyklasowej i sprzyjało poczuciu osobistej odpowiedzialności, gdyż zabezpieczano transakcje, gdyż templariusze zapewniali nie tylko bezpieczeństwo, ale także sprawiedliwość na terenach chrześcijańskich w Ziemia Święta. Skończyło się to utworzeniem izb republikańskich, ponieważ miasta te zaczęły cieszyć się niespotykaną wolnością i dobrobytem.
5) Wielu Żydów i muzułmanów zaczęło żyć w tych społecznościach i zaczęło cieszyć się wolnością, której wcześniej nie mieli. To w dłuższej perspektywie doprowadzi wszystkich do nawrócenia, do tego stopnia, że będą kochać i odrzucać te same rzeczy w oparciu o Chrystusa.
6) Model integracji społecznej, jaki panował w Łacińskim Królestwie Jerozolimskim, posłużył jako podstawa do budowy Cesarstwa, które miało zostać stworzone dla Chrystusa w odległych krainach, jak zostało ustanowione w Ourique.
José Octavio Dettmanna
Rio de Janeiro, 5 maja 2020 r. (data pierwotnego wpisu).
The importance of translation as part of the process of getting to know someone - lessons based on my personal experience, coming from my work as a translator of what I write into Polish
1) If you wish to make a country your home in Christ, translate what you have to say that is good and necessary in a way that raises the intelligence of many into the language of the country that is the target of your love into the merits of Christ. In my case, I translate everything into Polish.
2) As Saint Augustine said, to truly know a person, we must see what that person really loves. As many of the Poles in general love and reject the same things on the basis of Christ, so I translate what I think to them, for these are the friends I want to have, on the merits of Christ. It is not for nothing that I consider readers from Poland not only as my friends but also as an extension of my family, following the example of what Prince D. Bertrand taught about the monarchical regime in Brazil - which allows me to take my country and Poland as one home in Christ, to the point of creating a practical experience in the field of nationness, which is both a science and an art.
3) In the current stage of development in which science is found, this must remain for now within the family environment. The more these experiences are shared as family experiences, the more general they are, the more generally they are accepted, since the truths known by previous generations must be observed by future generations.
4) The sense of taking a country as a home in Christ, even if you were not born in it, is part of the science of the cross, without which it is not possible to build an empire of culture, in such a way that the Holy Name of the Lord be published in the four corners of the world, as was said to King D. Afonso Henriques, in Ourque.
José Octavio Dettmann
Rio de Janeiro, February 22th, 2024 (date of original post).
Lula, a moral dwarf
Dwarfism, in the medical sense of the word, is a genetic disorder characterized by abnormally low body growth in relation to the population average. There is, however, a symbolic dimension to the figure of the dwarf. “The Dwarf”, a novel by the Swedish writer Pär Lagerkvist, awarded the Nobel Prize for Literature in 1951, portrays the court of Prince Lorenzo de' Medici, during the Renaissance, from the point of view of Picolino, a court dwarf who possesses a powerful intelligence and a great power of observation regarding the intrigues, betrayals and crimes of his time. In the story of Snow White, popularized by the Brothers Grimm in the early 19th century, the seven dwarfs can be seen as symbolic representations of both the seven Christian virtues (humility, generosity, chastity, patience, temperance, charity, diligence) and the seven sins. capitals (pride, avarice, lust, wrath, gluttony, envy and laziness). The dwarves' short stature means that the dwarves' sins and vices did not grow in their souls; the good they do means that their virtues have been expanded through the communion of purposes. That's why all children love the seven dwarfs.
But there are cases in which the figure of the dwarf has an unequivocal
meaning associated with evil. In 2014, exactly ten years ago, the Dilma
government criticized Israel's reaction to Hamas' acts of terrorism. To
top it off, the PT president recalled the Brazilian ambassador in Tel
Aviv to Brazil, in a clear gesture of hostility towards the Israeli
nation. At the time, the spokesperson for the Israeli Foreign Ministry,
Yigal Palmor, reacted vigorously: “The Brazilian government's decision
does not reflect the level of relations between the countries and
ignores Israel's right to defend itself. It is a regrettable
demonstration of how Brazil, an economic and cultural giant, continues
to be a diplomatic dwarf.”
Since that episode, the expression
diplomatic dwarf began to be used to define the foreign policy of the PT
and the Brazilian left as a whole. Time passed, but the left did not
forget that harsh international humiliation. As I always say: communists
never forgive. Now, a decade later, Lula has decided to return to his
old role as friend of dictators and justifier of terrorists. But, after
all, it increased the depth and severity of the offense by relating
Israel's reactions to Hitler's extermination of the Jews.
With
his spiteful but very clear speech, Lula once again proved that he was
much more than a diplomatic dwarf. The occupant of the Presidency of the
Republic is a moral dwarf with a gigantism complex. Only a small soul
would be able to offend the memory of 6 million Jews exterminated by
Hitler by comparing the Holocaust to a legitimate reaction against the
greatest slaughter of Jews... since the Holocaust. Only a minimal moral
conscience can omit that Hamas uses the civilian population of Gaza as a
human shield in hospitals, schools and residential areas. Only the
possessor of a nanocharacter could expose the entire population of his
country to shame and international ridicule. Only a moral microbe can
transform a diplomatic service with a tradition of neutrality and
dialogue into a kind of of Chinese and Russian thugs.
Lula's
dwarfism is a moral disorder, a disease of the spirit and intelligence
whose main symptom is the inversion of reality. Persona non grata for
millions of Brazilians, brought to power through a revolutionary coup,
the moral dwarf must be prevented, by legitimate and peaceful means,
from continuing his gigantic stupidity.
— Paulo Briguet is writer and editor-in-chief of BSM (Brasil Sem Medo)
Link to access the report in the original: https://brasilsemmedo.com/lula-um-anao-moral/
Lula, un enano moral
El enanismo, en el sentido médico de la palabra, es un trastorno genético caracterizado por un crecimiento corporal anormalmente bajo en relación con el promedio de la población. Sin embargo, existe una dimensión simbólica en la figura del enano. “El enano”, novela del escritor sueco Pär Lagerkvist, premio Nobel de Literatura en 1951, retrata la corte del príncipe Lorenzo de Medici, durante el Renacimiento, desde el punto de vista de Picolino, un enano de corte que posee una poderosa inteligencia y un gran poder de observación respecto de las intrigas, traiciones y crímenes de su época. En la historia de Blancanieves, popularizada por los hermanos Grimm a principios del siglo XIX, los siete enanitos pueden verse como representaciones simbólicas tanto de las siete virtudes cristianas (humildad, generosidad, castidad, paciencia, templanza, caridad, diligencia) como de la siete pecados capitales (orgullo, avaricia, lujuria, ira, gula, envidia y pereza). La baja estatura de los enanos significa que los pecados y vicios de los enanos no crecieron en sus almas; el bien que hacen significa que sus virtudes se han ampliado a través de la comunión de propósitos. Por eso a todos los niños les encantan los siete enanitos.
Pero hay casos en los que la figura del enano tiene un significado inequívoco asociado al mal. En 2014, hace exactamente diez años, el gobierno de Dilma criticó la reacción de Israel ante los actos terroristas de Hamás. Para colmo, el presidente del PT llamó al embajador brasileño en Tel Aviv en Brasil, en un claro gesto de hostilidad hacia la nación israelí. En ese momento, el portavoz del Ministerio de Asuntos Exteriores israelí, Yigal Palmor, reaccionó enérgicamente: “La decisión del gobierno brasileño no refleja el nivel de las relaciones entre los países e ignora el derecho de Israel a defenderse. Es una lamentable demostración de cómo Brasil, un gigante económico y cultural, sigue siendo un enano diplomático”.
A partir de ese episodio, la expresión enano diplomático comenzó a utilizarse para definir la política exterior del PT y de la izquierda brasileña en su conjunto. Pasó el tiempo, pero la izquierda no olvidó aquella dura humillación internacional. Como siempre digo: los comunistas nunca perdonan. Ahora, una década después, Lula ha decidido volver a su antiguo papel de amigo de dictadores y justificador de terroristas. Pero, después de todo, aumentó la profundidad y gravedad de la ofensa al relacionar las reacciones de Israel ante el exterminio de los judíos por parte de Hitler.
Con su discurso rencoroso pero muy claro, Lula volvió a demostrar que era mucho más que un enano diplomático. El ocupante de la Presidencia de la República es un enano moral con complejo de gigantismo. Sólo un alma pequeña sería capaz de ofender la memoria de 6 millones de judíos exterminados por Hitler comparando el Holocausto con una reacción legítima contra la mayor matanza de judíos... desde el Holocausto. Sólo una mínima conciencia moral puede pasar por alto que Hamás utiliza a la población civil de Gaza como escudo humano en hospitales, escuelas y zonas residenciales. Sólo el poseedor de un nanocarácter podría exponer a toda la población de su país a la vergüenza y al ridículo internacional. Sólo un microbio moral puede transformar un servicio diplomático con una tradición de neutralidad y diálogo en una especie de matón de matones chinos y rusos.
El enanismo de Lula es un desorden moral, una enfermedad del espíritu y de la inteligencia cuyo principal síntoma es la inversión de la realidad. Persona non grata para millones de brasileños, llevados al poder mediante un golpe revolucionario, se debe impedir, por medios legítimos y pacíficos, que el enano moral continúe con su gigantesca estupidez.
— Paulo Briguet es escritor y editor jefe de BSM (Brasil Sem Medo)
Enlace para acceder al informe, en original: https://brasilsemmedo.com/lula-um-anao-moral/